O MIKORYZIE PO 15 LATACH!

W tym (2013) roku mija 15 lat od momentu rozpoczęcia naszej pracy na szczepionkami ekto-mikoryzowymi. Włożylismy wiele wysiłku w znalezienie i przygotowanie specyficznych izolatów dla wielu gatunków roślin. Jako jedyni posiadamy w banku genów oraz w produkcji własne grzyby ektomikoryzowe dla winorośli, oliwek, drzew owocowych, krzewów Rubus i Ribes oraz wrzosowatych a także gatunków lasotwórczych.

Oczywiście oprócz grzybów izolowanych z systemu korzeniowego, posiadamy bogatą kolekcję grzybów izolowanych z owocników. Grzybnie te wchodzą w skład wielu szczepionek, uzupełniając izolaty pochodzące z korzeni. W produkcji znajdują się również trzy gatunki trufli dla Polski i południa Europy.

Możemy dzisiaj powiedzieć, że niemal wszystkie nasze szczepionki przeszły test w naturze i efekty tego zostały wielokrotnie pomierzone i opublikowane. Niektóre z nich dają się obserwować bez specjalnego analitycznego oprzyrządowania i są to efekty dotyczące wzrostu, kwitnienia, ilości i wielkości owoców, rozkrzewienia, wielkości systemu korzeniowego itp.

Dla producentów, którzy sprzedają plon w postaci owoców lub ich przetworów, najważniejsze są parametry dotyczące przyrostu plonów a jeszcze bardziej ich jakości. Widać to na przykładzie oliwek, jabłek czy winogron. Okazuje się bowiem, że najważniejsze co potrafi mikoryza zawarte jest w środku rośliny i dotyczy ogromnego wpływu na jej fizjologię. Zmiany w składzie biochemicznym owoców są być może bardziej rewolucyjne niż w przypadku wpływu innych czynników niebiologicznych.

Należy się spodziewać coraz większego zainteresowania produktami żywnościowymi, których produkcja oparta jest na symbiozie mikoryzowej, gdyż poprawa jakości owoców może okazać się znacznie większa i cenniejsza niż to dotychczas poznaliśmy. Ogromne znaczenie zdrowotne i dietetyczne takiej żywności warte jest wysiłku mikoryzacyjnego, gdyż stwierdzenie „mikoryzy nie da się zastąpić niczym innym” okazuje się nie tylko prawdziwe, ale całkowicie uzasadnione dotychczasowymi badaniami.

Dla producentów jabłek, borówek, winogron i innych owoców ważne jest, aby nie przegapili szansy nie tylko na poprawę ilości plonu, ale głównie z uwagi na jego wyraźnie lepsza jakość. Coraz większe zainteresowanie amatorów oraz liczne sygnały o efektach jakościowych na owocach, wskazują na potrzebą wprowadzenia mikoryz na plantacje owocowe. Wszak niegdyś w przydomowych sadach były wyśmienite jabłka. A dlaczego? Otóż dawniej drzewa owocowe szczepiono na „dziczkach” z lasu, które na korzeniach miały mikoryzę, taką jaką my dzisiaj oferujemy w postaci szczepionki. Na tegorocznej Gardenii w Poznaniu mieliśmy Klientów którzy taki efekt właśnie potwierdzali mówiąc, że po zamikoryzowaniu swoich jabłonek byli zaskoczeni wyśmienitym smakiem owoców.

Reasumując, fizjologiczne efekty mikoryzowe mogą okazać się najważniejszymi, gdyż coraz większą rolę na globalnym rynku odgrywa nie tylko ilość ale i jakość żywności.