OLIWKI – Olea

Po przeprowadzeniu wielu doświadczeń i wykonaniu analiz zbiorów oliwek z farmy „Omajola” w Chorwacji (Istria), uzyskane wyniki spowodowały, iż właściciele farmy zdecydowali się na mikoryzację 10 ha swojej plantacji, co stanowi 60% jej powierzchni. Pozostała część – bez mikoryzy stanowić będzie część porównawczą, do której odniesiemy wyniki analiz z części zamikoryzowanej.

Mikoryzacja wykonana została w dniach 23-24 maja 2013 roku tą samą szczepionką, która przyniosła tak dobre efekty w roku poprzednim. Szczepionka mikoryzowa wyizolowana została z korzeni starych i dzikich oliwek, które wykazały się bardzo dobrą kondycją i doskonałą przyswajalnością do drzew z plantacji co dało efekty już w pierwszym roku po szczepieniu. Seria analiz laboratoryjnych, przeprowadzonych przez niezależne ośrodki naukowe wykazały bardzo dobry wpływ mikoryzy na drzewa oliwne. Te same badania pokazały również obecność zarodników trufli co pozwala mieć nadzieje na zbiory trufli z plantacji. Jest to rewelacja na skalę światową gdyż pozwala na zbiory dwóch różnych plonów z jednej plantacji i praktycznie podwaja zyski plantatora.

Aby docenic w pełni mikoryzację plantacji oliwek należy przeprowadzić kilka symulacji; w jakich warunkach grzyby mikoryzowe zostaną rzeczywiście docenione:

  • Po pierwsze, to niedostatek wody w wielu regionach Południowej Europy. Niejednokrotnie jest to susza na granicy życia drzew, trwająca kilka miesięcy. Doświadczenia na bardziej wymagającym dostępności wody gatunku, jak topola, przeprowadzone pod Granadą (Hiszpania) przy suszy trwającej około pół roku, pokazały iż w tych warunkach topole nie tylko przeżyły, ale miały kilkumetrowe przyrosty. Rosnąca obok kontrolna część była właściwie sucha a przyrosty tylko wiosenne rzędu kilkudziesięciu centymetrów. Oliwki, jako bardziej wytrzymałe i wymagające do wzrostu znacznie mniej wody, mogą w tych warunkach wydajnie owocować. Plantator ma więc dochód a nie brak plonu; ostatnie informacje z Hiszpanii mówią o stratach plonu oliwek rzędu 600 tysięcy ton. Warto o tym pomyśleć.

  • Po drugie, ilość i jakość samego plonu oliwek. Już w pierwszym roku po mikoryzacji przyrost masy oliwek z drzew mikoryzowanych wyniósł około 40% w stosunku do kontrolnych bez mikoryzy. Nie bez znaczenia jest jakość zebranych oliwek, gdyż te z mikoryzą są zdecydowanie bogatsze w pożądane składniki (NNKT, antyoxydanty itp.) co znacznie podwyższa cenę oliwy.

  • Po trzecie należy zaznaczyć iż mikoryzę możemy stosować nawet na rygorystycznie kontrolowanych plantacjach ekologicznych, gdyż to właśnie ona jest najbardziej ekologicznym- naturalnym czynnikiem stymulującym wzrost i plonowanie. Brak nawozów mineralnych jest rekompensowany przez możliwości enzymatycznego pobierania ich z gleby przez grzyby, które zaszczepiliśmy.

  • Czwarty aspekt jest może nie najważniejszy, ale możliwość zbierania trufli na plantacjach, które mają takie warunki, jest dodatkowym i cennym bonusem.

Reasumując można tylko zrobić szacunkowe wyliczenie ile plantator zyskuje, ale można mieć pewność, że wprowadzając grzyby mikoryzowe uczynił krok w nowoczesność, czyli biotechnologię. Albowiem biotechnologia w tym mikoryza jest najtańszym i trwałym (wykonuje się raz w życiu drzewa) sposobem na intensyfikację produkcji, czyli na dobrobyt.